• Wpisów:475
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 20:49
  • Licznik odwiedzin:31 237 / 2324 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
“Trochę się na siebie obrażamy, trochę jesteśmy szczęśliwi. W każdym razie on ciągle trzyma mnie za rękę. Jest dobrze. Jest dobrze.” ♥
 

 
"Kiedyś nauczysz się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem się za ręce, a połączeniem dusz. I dowiesz się, że miłość to nie tylko pożądanie, a przebywanie w czyimś towarzystwie nie oznacza bezpieczeństwa. I zaczniesz zdawać sobie sprawę, że pocałunki nie są przypieczętowaniem umowy na całe życie, a prezenty nie są obietnicami. A potem zaczniesz akceptować swoje porażki i znosić je z podniesioną głową, otwartymi oczami i wdziękiem osoby dorosłej, a nie żalem i gniewem dziecka.”

Veronica A.Shoffstall, ''Kiedyś''
 

 
"Drogi Mikołaju. Wiem, co o mnie myślisz. Wiem, że nie zasłużyłam. Ale jutro Wigilia i podobno wtedy zdarzają się cuda. W tym roku, tak samo jak w poprzednim, chciałabym tylko jeden prezent. Jego."
Alice Bloom
 

 
“Bardzo trudno mi zaakceptować zmiany: zakochać się w kimś, nawet związać się z tą osobą, a potem zerwać i zapomnieć. Nie można zmieniać ludzi jak jakichś płatków śniadaniowych. Chyba nigdy nie zapomnę nikogo z kim byłam. Bo każda z tych osób miała swoje osobiste zalety. Nie da się zastąpić jednej osoby kimś innym, kiedy już się kogoś utraci. Zawsze kiedy związek się kończy jestem załamana i nigdy do końca nie dochodzę do siebie. Dlatego bardzo uważam żeby się nie angażować, bo to zbyt bardzo boli. Nawet czysty seks nie wchodzi w grę, bo boję się, że będzie mi potem brakowało choćby i najprzyziemniejszych szczegółów. Mam obsesję na punkcie najmniejszych szczegółów.
Kiedy byłam mała mama zawsze dziwiła się, że zawsze się spóźniam do szkoły i raz postanowiła mnie śledzić, żeby zobaczyć czemu. A ja przyglądałam się kasztanom, leżącym na chodniku albo mrówkom albo cieniom liści na pniu drzewa. Małym rzeczom. Tak samo mam z ludźmi. Widzę każdy szczegół, których ich wyróżnia, który mnie wzrusza, i za którym potem tęsknię. Nie można zastąpić żadnej osoby kimś innym. Bo każdy składa się z tych maluśkich niezastąpionych szczegółów. ”
  • awatar paulkaa: To prawda.Pieknie napisane.... Wesolych Swiąt :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
" A jednak potrzeba mi twoich słów i trzeba twojej pamięci. Pamiętaj o mnie, dobrze? Może będę się mniej bała, może będę usypiała spokojniej... "
 

 
"Nie liczylem na nic. To znaczy liczylem, ze odwzajemnisz z czasem moje uczucie. Przeciez nie miescilo mi sie wglowie ni w sercu, ze mozesz nie odwzajemnic. Bo niby jak TY, caly moj swiat, moglby sie mnie wyrzec"
 

 
"Te skurcze, kiedy widzę kogoś na ulicy, podobnego do - powiedzmy... albo te skurcze, kiedy. Nie, nie chciałem cię spotkać, nie chcę z tobą mówić."
Marcin Świetlicki
 

 
"Może jest taka miłość, która nie potrzebuję związku? Może osoby mogą żyć osobno, w nocy tulić się do innych ramion niż tych, które rzeczywiście pokochali. Mogą prowadzić osobne życia, śmiać się w różnych momentach, wybierać inne drogi, poznawać innych ludzi i budować domy, sadzić drzewa i płodzić dzieci z dala od siebie. Może jest taka miłość, która nie potrzebuję objęcia, splotu dłoni, wieczornych wyznań, a mimo to nadal trwa? Może wtedy zakochani są nieśmiertelni?
Nie będą cierpieć, bo przecież nie stracą kogoś kto nie jest ich, nie będą tęsknić, bo nie można tęsknić za kimś z kogo samemu się zrezygnowało. To taka miłość idealna. Ona jest, chociaż nikt jej nie widzi. Nie trzeba mówić "Kocham Cię", bo to tak oczywiste jak to, że kiedyś umrzemy.
Może jest taka miłość, która trwa wiecznie? Może taka prawdziwa miłość nie potrzebuję otoczki codzienności? Możecie się kochać mieszkając na innych kontynentach. Możecie być dla siebie wszystkim, a mówić te dwa słowa komuś innemu. Możecie być zakochani, bo kiedyś tam obiecaliście sobie Wasze serca po wieczność. Może jest taka miłość..."
 

 
“ Twoje bezwładne ręce milczą teraz w kieszeniach, z dala od moich.
Jeśli chcesz wiedzieć, nigdy nas nie było.
Jeśli chcesz wiedzieć, teraz też nas nie ma.
Jest tylko minuta ciszy po nas.
I nawet jeśli się kochamy to tylko oddzielnie. ”
 

 
"Oddałabym nie wiem co, żeby mi to przeszło i żeby mnie cokolwiek zaczęło znowu obchodzić, żeby mi się coś chciało oprócz płakania i spania. (...) Nawet nie chce mi się ubrać. Nie mogę sobie wyobrazić, że w ogóle będzie jakiś dalszy ciąg. Nie wiem, co z sobą zrobię. Zdaje mi się, że tak już zostanę w łóżku i będę spać, spać, spać."
 

 
„Chcesz?
Pobawimy się w teatr. Zagramy ja i Ty. Ale tym razem głównej roli nie zagram ja – Ty będziesz głównym bohaterem. Ja będę pociągała za sznurki, a Ty będziesz tańczyć jak Ci zagram. Zobaczysz, jak to jest nie mieć kontroli nad sobą. Zobaczysz, jak to jest być uzależnionym od kogoś. Poczujesz, jak wszystko dookoła Ciebie przestaje mieć znaczenie, że liczę się tylko ja i ta scena. Zachwycę Cię moim głosem, delikatnymi ruchami, z jakimi pociągam za sznurki. Będą delikatne, tak byś uwierzył, że na tej sztuce naprawdę mi zależy.
Z każdą minutą coraz bardziej będziesz się otwierał, na nowe role oraz kwestie, które masz mi do powiedzenia. A ja? A ja udam, że słuchałam…
Będę wzbudzać w Tobie zaufanie, opowiesz mi historię swojego życia, a potem coś ja wypowiem, a Ty będziesz zadowolony. Bo przecież między reżyserem a aktorem jest więź? Czyż nie?
Lecz w końcu nastąpi chwila, kiedy aktor znudzi reżysera. I poczujesz wtedy ból, żal, ogromne cierpienie, bo przecież było tak pięknie, spełniało się Twoje marzenie. Przecież było jak w bajce, pięknie i nierealnie. Zobaczysz jak to jest zagrać na scenie.
I wtedy spojrzę Ci w oczy z taką obojętnością, pustką, głęboką jak studnia bez dna i powiem:
– Po prostu wydawało mi się, że jesteś dobrym aktorem.
— Sylwia Koprowska, "Zabawa w teatr"
 

 
"Pomóż mi odnaleźć
Nasze najpiękniejsze dni
Zaczaruj moje serce
Zostaw mnie bez tchu raz jeszcze
Pomóż mi kochać
Wyryj w moim sercu siebie
Zrób to przecież wiesz
To nie boli mnie." <3

 

 
"Płomień (…) nadal się pali i teraz ma już nazwę. Wierzę, że ty również odnajdziesz w sobie światełko i nie pozwolisz mu zgasnąć. Jak się nazywa mój płomień? Nadzieja. Zawsze trzeba mieć nadzieję."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

“Tak, możesz być dla mnie wszystkim. Wierzę w Ciebie i wierzyłam od pierwszej chwili naszego poznania. Możesz wszystko zmienić, wszystko ze mnie zrobić, co zechcesz. Tylko chciej tego i kochaj mnie bardzo. Mnie trzeba strasznie, bez pamięci kochać i trzymać z całej siły. Inaczej nie ma mnie. Ginę czasem nawet sama dla siebie. Sama siebie nie znam w takich chwilach.”
 

 
„Mógłbyś być mężczyzną jej życia. Jedno słowo, jeden gest. Mógłbyś być płomieniem, utrzymującym ogień w jej sercu. Mógłbyś osuszać łzy radości i smutku. Mógłbyś dotykać i szanować. Mógłbyś być ponad wszystkim i pomimo wszystko. Mógłbyś kochać najszczerszą miłością.
Mógłbyś.”
 

 
"Głupim nazywa się człowiek, który mając kochającą go osobę, odrzuca ją. Robi to dlatego, bo myśli, że potrzebna jest mu wolność, która z biegiem czasu okaże się jego największym wrogiem."


i tyle na temat.
 

 
"Nie ma tygodnia, nie ma dnia,
w którym nie słyszałbym,
że wszyscy inni lepsi są niż ja.
Wiesz co ci powiem? Spróbuj!
Może ktoś da ci więcej,
będzie kochał goręcej,
proszę, spróbuj, przekonaj się,
ja mam czas, ja poczekam.

Może znajdziesz innego
z lepszym sercem od mego,
proszę, spróbuj, przekonaj się,
ja mam czas, ja poczekam.

Jeśli wierzysz w to, to idź,
poszukaj gdzieś w największym tłumie,
czy ktoś ciebie tak rozumie,
czy ubóstwia tak, jak ja.
Bądź spokojna, że wrócisz,
wszystko rzucisz i wrócisz,
ale idź i przekonaj się,
ja mam czas, ja poczekam.

Jeśli jednak się przekonasz,
że najlepiej było u mnie,
i serdeczniej, i rozumniej,
że najlepszy byłem ja,
wtedy stamtąd uciekaj,
ani chwili nie zwlekaj,
pomyśl o tym, że tęskni ktoś,
że już czas, że ja czekam."




edit. głupia byłam! ot co!